Mateusz J.
1/5
Całe szczęście nie będę nigdy zmuszony do skorzystania z usług tego serwisu. Kontaktowałem się z tym zakładałem, ponieważ wcześniejszy właściciel auta, które kupiłem, "wymieniał" rozrząd w tym serwisie na dowód czego posiadam paragon na wykonana usługę.
Podczas rozmowy telefonicznej chciałem się dowiedzieć czy podczas wymiany rozrządu osoba która zajmowała się tym autem nie zauważyla czegoś niepokojącego w silniku, ponieważ oddałem auto na wymianę oleju do serwisu w mojej okolicy i okazało się że w odbudowi filtra jak i w samym filtrze jest bardzo duża ilość złotych i srebrnych opiłków metalu. W odpowiedzi na pytanie 1 : czy może to być związane z wymianą rozrządu,usłyszałem, że skoro silnik chodzi normalnie to nie należy się przejmować tymi opiłkami z silnika, i zapewne są one pozostałością po starym rozrządzie który rzekomo był bardzo mocno zużyty ( dlaczego więc nie zostało to wyczyszczone podczas wymiany ?!).
Pytanie numer 2 które zadałem :czy został wymieniony kompletny rozrząd z dwoma łańcuchami i ewntualnie kołami zębatymi, odpowiedź jaka otrzymałem to to, że został wymieniony tylko jeden łańcuch bo drugiego łańcucha "nie ma sensu wymieniać" ?! a koła nie były wymieniane bo były w dobrym stanie.
Pytanie numer 3 : czy łańcuch rozrządu lub koła mają złoty kolor i wycierając się mogą dawać złote opiłki metalu, Pan powiedział że łańcuch i koła są srebrne.
I pytanie numer 4, które bardzo rozzłościło Pana z którym rozmawiałem : skoro żaden z elementów rozrządu nie ma złotego koloru, i sam powiedział,że oprócz bardzo zużytego łańcucha ( który ma kolor srebrny jak sam przyznał) reszta elementów rozrządu była w dobrym stanie i nie wymagała wymiany , dlaczego twierdzi że opiłki w silniku pochodzą od rozrządu skoro jego odpowiedzi na wcześniejsze pytania same temu zaprzeczają ?
Po zadaniu tego pytania , nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, Pan z opryskliwego zrobił się chamski i niekulturalny, zaczął zwracać się do mnie na "Ty" a rozmowę zakończył stwierdzeniem że odnośnie Mercedesa posiada certyfikacje z Niemiec po czym się rozłączył i nie odbierał drugi raz telefonu.
Kontaktując się z tym serwisem, chciałem po prostu uzyskać jakieś informacje pozwalające wykluczyć niektóre z teorii postawionych odnośnie opiłków w silniku aby uchronić się od niepotrzebnych kosztów w szukaniu przyczyny.
Pomijając brak kultury osobistej, nie jestem w stanie zrozumieć takiego zachowania, że "profesjonalista" (który twierdzi że opiłki metalu krążące w silniku to sprawa która nie należy się przejmować ) nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania zwykłego Kowalskiego z ulicy w sposób logiczny zasłaniając się "certyfikacją" i kończący rozmowę w połowie zdania.