Bartosz
1/5
Czekałem z oceną żeby emocje po serwisie opadły i teraz mogę subiektywnie ocenić serwis:
Zgłosiłem się do nich z Discovery Sport na poniższe zadania:
-stuki z silnika
-serwis hamulców które piszą, biją itd.
-serwis olejowy silnika i mostów
-nie działający radar
Odnośnie hałasów z silnika przed przyjazdem kazali nagrać film z dźwiękiem co uczyniłem ale niestety nie dało się zdiagnozować na odległość więc kazali przyjechać, ok pojechałem.
Ta usterka która była najważniejsza dla mnie została totalnie olana i przedstawiona jako hałas z rozrządu i mam sobie iść do tych którzy go wymieniali, no i zaczyna się, to że grzechoczę rozrząd to było oczywiste bo niby co innego miało to być? gdyby powiedzieli to od razu nie pojechałbym tam wcale - dognostyka 0,5k wiec zaczyna się grubo.
Wymiana płynów i filtrów chyba ok.
Podczas serwisu zdiagnozowano zużyty przegub więc go wymieniliśmy - cena roboty jak w ASO 1,5k niestety to nie koniec, teraz auto podczas cofania i hamowania puka, zgłosiłem to i powiedziano mi że mam sprawdzić na kanale czy wszystko jest dokręcone! serio!!!
Kolejna usterka , nie działający radar, naprawa mocowania radaru cena jak prawie wszystko u nich 1,5k więc grubo ALE naprawa wystarczyła na 150km bo przejechaniu takiej odległości znowu nie działa i kazano mi sobie zdjąć zderzak i pokleić mocowanie - to przepraszam za co zapłaciłem 1500zł ?! poklejone to został chyba wydzieliną z nosa mechanika..
jedziemy dalej:
Hamulce naprawa czyszczenie prowadnic a jakże by inaczej 1,5k efekt? 500km i znowu piszczą - na odległość po zgłoszeniu problemu padła propozycja przyjechać jeszcze raz ale mam do nich 250km wiec nie uśmiecha mi się. Poza tym proponowano wymianę całego układu wiec pewnie u nich by to kosztowało 20tyś ale to nic, bo zgłaszałem od razu że wymieniałem już 3 razy! cały układ na nowy , raz brembo, raz ATE a raz OE aż w końcu zaprowadziłem do nich jako specjalistów od JLR żeby się temu przyjrzeli - niestety efekt żaden!
tydzień po serwisie zapalił się check engine czyli coś czego nie widziałem w tym aucie od kiedy go mam wiec od 5 lat!
zgłosiłem problem, wysłałem odczytane błędy i znowu zła diagnoza bo powiedziano mi że to adblue a okazało się że to czujnik na wydechu po wymianie problem zniknął.
Oferowano mi przyjazd i naprawę usterek ale szczerze mówiąc przy pierwszej wizycie nie przedstawiono mi NIC co by świadczyło że ci ludzie na prawdę znajdą się na JRL, jedyne co ich łączy z marką to horrendalne ceny które są zbliżone do aso a po zostawieniu u nich prawie 10.000zł auto nawet nie zostało umyte.
podsumowując w aucie wymieniono mi oleje w silniku, skrzyni, i mostach za 10.000zł ponieważ inne usterki które są w tej cenie nie zostały skutecznie naprawione a zostało za to policzone ja traktuje jak by ich nie było wiec policzcie sami czy chcecie zostawić za serwis auta kwotę 10.000zł i mieć wymienione płyny - co ważne ja dostarczyłem wszystkie płyny i oleje i filtry! więc to cena za samą robociznę.
W moim odczuciu zero wiedzy na temat JLR
Prosiłem o diagnostykę komputerową to powiedziano mi że nie mają już czasu na moje auto bo mają inne i nie zrobią, DRAMAT
Serwisowałem to auto u zwykłego mechanika, brał 1/6 ceny tego co oni i poza usterkami które opisałem wyżej czyli piszczące hamulce i nie działający radar (uszkodzone mocowanie) to auto działało bez zarzutów przez 5 lat , raz pojechałem do "specjalistów" od JLR zostawiłem tyle kasy ile wcześniej przez 5 lat razem wzięte i mam tak samo nie sprawne auto jak przed przyjazdem do nich, tak samo piszczą hamulce, tak samo nie działa radar, a do tego puka coś przy cofaniu bo może czegoś nie dokręcono, więc w sumie mam gorsze auto niż miałem nie jadąc do nich!
PS. podobno przegub jest źle nabity albo zły założony, albo został uszkodzony podczas montażu ale to jeszcze zweryfikuje i napiszę jak będzie wiadomo, natomiast jeżeli serwis u którego zostawiacie prawie 10.000zł mówi że macie sprawdzić czy wszystko dokręcili jak coś puka to lepiej uciekaj!
ODRADZAM