1/5
Osobiście nie polecam. Auto pomalowane w całości. Niby proste cinquecento a pokonało lakierników.
Mogę wypunktować wszystkie wady w całości.
1. Lakier źle dobrany. Oryginalny to 258a natomiast tutaj został dobrany jakiś kanarkowy
2. Panowie wyciągali wszystkie szyby z uszczelek, więc dostęp był bezproblemowy. Pomimo tego, komuś zapomniało się pomalować dość sporego elementu, bo pasa pod szybą, mimo, że był w pełni dostępny ;)
3. Jak już wspomniałem to tylko i aż cinquecento. Panów przerósł też mechanizm szyberdachu, jak i zamka kierowcy! Gdy auto do mnie wróciło, szyberdach nie chciał się się otworzyć, a drzwi kierowcy nie mogłem otworzyć ani zamknąć z kluczyka. Dlaczego? Mechanizm szyberdachu został zepsuty, a następnie na chama pospawany, tak jak się spawa plastik, ale w tym przypadku, były to po prostu wspawane blaszki czy coś w ten deseń. Co do drzwi kierowcy, nie mogłem ich ani otworzyć ani zamknąć za pomocą kluczyka, ponieważ niestety został źle zmontowany.
4. Ostatnia kwestia czyli przygotowanie do malowania. Nie mam pojęcia jak dokładki progowe zostały przygotowane, ale gołym okiem widać że niezbyt dobrze. Jakiś czas po założeniu, farba zaczęła z nich mimowolnie schodzić. Również na progach, żelowe logo abartha zostało oklejone na prawe tragicznie. Nie wspominając o tym, że jest wręcz niedostępne do kupienia oryginalne, zostalo po prostu zniszczone.
Raz się przejechałem i więcej nie skorzystam.
Nie polecam